Rzucasz się na nią gwałtownie.Nic z tego..znów się wymyka..doganiasz ją
zaciskasz palce na wyzywających krągłościach..unieruchamiasz TAK za chwilę będzie Twoja
Nie nadal walczy broni się kaleczy Ci kciuki drapie przeguby..klniesz ale nie rezygnujesz Ona musi zrozumieć że nie ma szans.Po rozpaczliwej szarpaninie przygniatasz ją ciężarem swego ciała i sięgasz po nóż...na jego widok kapituluje leży potulna i jest gotowa na wszystko.Jest Twoja.Przez chwilę napawasz się zwycięstwem a potem rżniesz rżniesz rżniesz...Możesz być z siebie dumny..otwarcie puszki ruskich sardynek zajęło ci dwanaście minut.samcznego








zaciskasz palce na wyzywających krągłościach..unieruchamiasz TAK za chwilę będzie Twoja
Nie nadal walczy broni się kaleczy Ci kciuki drapie przeguby..klniesz ale nie rezygnujesz Ona musi zrozumieć że nie ma szans.Po rozpaczliwej szarpaninie przygniatasz ją ciężarem swego ciała i sięgasz po nóż...na jego widok kapituluje leży potulna i jest gotowa na wszystko.Jest Twoja.Przez chwilę napawasz się zwycięstwem a potem rżniesz rżniesz rżniesz...Możesz być z siebie dumny..otwarcie puszki ruskich sardynek zajęło ci dwanaście minut.samcznego