Witasz mnie na progu piekła
Ja stęskniona i ciepła
Dlaczego muszę dotykać
Zimnej miecza stali
Gdy pragnące me ciało
Do Twojego się pali
Odrzuć ten miecz nieczuły
Daj inny moim dłoniom
Chcę go językiem obudzić
Przyśpieszyć puls swoim skroniom
I między udami umieścić
Zapełnić pustkę w sobie
Nie przestawać Cię pieścić
Co tylko zechcesz zrobię
A potem napełniaj mnie sobą
I nie odtrącaj
Chcę w tej otchłani zostać z Tobą.

Ja stęskniona i ciepła
Dlaczego muszę dotykać
Zimnej miecza stali
Gdy pragnące me ciało
Do Twojego się pali
Odrzuć ten miecz nieczuły
Daj inny moim dłoniom
Chcę go językiem obudzić
Przyśpieszyć puls swoim skroniom
I między udami umieścić
Zapełnić pustkę w sobie
Nie przestawać Cię pieścić
Co tylko zechcesz zrobię
A potem napełniaj mnie sobą
I nie odtrącaj
Chcę w tej otchłani zostać z Tobą.
Jesli moglbym byc czescia ciala , napewno bylyby to
OCZY ...
Zawsze patrze duzo glebiej ... nie tylko na to co jest
powierzchowne.
Byc moze dlatego widze rzeczy , które innym umykaja ...
OCZY ...
Zawsze patrze duzo glebiej ... nie tylko na to co jest
powierzchowne.
Byc moze dlatego widze rzeczy , które innym umykaja ...